Recenzja : Sarah J. Maas - Dwór cierni i róż
"Niektórzy szukają mnie przez życie całe, lecz nigdy się nie spotykamy,
Pocałunek zaś ofiarowuję tym, którzy nie depczą mnie swymi stopami.
Niektórzy mówią, że łaskami swymi obdarzam mądrych i gładkich,
Lecz me błogosławieństwo jest dla tych, którym nie brak odwagi.
Zazwyczaj me działanie zdaje się wszystkim darem cudnym,
Lecz wzgardzona staję się potworem do pokonania trudnym
I chociaż każdy cios mój góry kruszyć by pozwolił,
Gdy zabijam, robię to bardzo powoli... "
Pocałunek zaś ofiarowuję tym, którzy nie depczą mnie swymi stopami.
Niektórzy mówią, że łaskami swymi obdarzam mądrych i gładkich,
Lecz me błogosławieństwo jest dla tych, którym nie brak odwagi.
Zazwyczaj me działanie zdaje się wszystkim darem cudnym,
Lecz wzgardzona staję się potworem do pokonania trudnym
I chociaż każdy cios mój góry kruszyć by pozwolił,
Gdy zabijam, robię to bardzo powoli... "
Tytuł : Dwór cierni i róż
Tytuł oryginalny: A court of thorns and roses
Tytuł serii: Dwór cierni i róż (tom pierwszy)
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Urobos
Oprawa: Miękka
Liczba stron : 524
Ocena:9/10
Witajcie drodzy książkoholicy.Mamy czwartek ,a co to oznacza ? Pora na kolejną recenzję na moim blogu.Dzisiaj bierzemy pod uwagę książkę autorki ,która zawładnęła moim sercem swoją serią pt. "Szklany tron" czy "Dwór cierni i róż" wydał też na mnie pozytywne wrażenie ? Tego dowiecie się w dalszej części tego posta ,a teraz pora opowiedzenia o fabule.
Główną bohaterką jest dziewiętnastoletnia Feyra.Jej rodzina przeżywa obecnie kryzys finansowy ,ponad to ojciec ma chorą nogę ,a jej starsze siostry nie pchają się do pracy ,więc dziewczyna jest zmuszona sama zaopiekować się swoją rodziną.Feyra poluje ,aby zdobyć pożywienie lub skóry ,które jest w stanie sprzedać i dzięki temu przeżyć kolejny miesiąc.Gdy do drzwi zapukał głód ,dziewczyna udaje się w pobliże muru , który oddziela ludzki świat od Prythianu ,krainy zamieszkałej przez rasę obdarzaną magią śmiertelnie niebezpiecznych stworzeń , która przed wiekami panowała nad światem.Podczas tego polowania Feyra spotyka na swojej drodze wilka ,zabija go ,nie zdając sobie sprawy ,jakie konsekwencje za to poniesie.Kiedy w drzwiach jej chaty pojawia się bestia , Tamlin pochodzący z wysokiego rodu owych istot.Żąda zadośćuczynienia za zabójstwo ,którego dokonała dziewczyna.Feyra musi wybrać - albo zniknie w nierównej walce,albo uda się z Tamlinem do Prythnianu i spędzi tam resztę swoich dni.Pozornie dzieli ich wszystko ,przede wszystkim nienawiść ,która od wieków jest między ludźmi ,a rasą Tamlina.Jednak łączy ich więcej niż moglibyście sobie to wyobrazić.
Zaznaczę najpierw jedną ważną rzecz.Ja wiem ,że książka nie jest idealna, a główna bohaterka czasem drażni ,rozumiem ,że niektórym dłuższe opisy autorki działają na nerwy i zniechęcają.Jednak ja już przeczytałam całą serie "Szklanego tronu" ,więc wiedziałam mniej więcej po co sięgam i mnie to jakoś nie odstraszyło od tej książki.Nie jestem największą fanka długich opisów ,które dużo nie wnoszą do fabuły ,jednak w pierwszej części serii uważam ,że jest to nieuniknione ,ponieważ autor chce nas wprowadzić w ten świat ,z którym będziemy mieli do czynienia przez wszystkie książki.Fakt ,że czasem można przesadzić ,ale no taki styl autorki ,więc cóż zrobić.Zaznaczę też ,że w książce doszukałam się błędów ,ale no już nie będę narzekać ,a przejdę do tego ,co bardziej pozytywne.
Jest to fantastyka ,która może nie przypaść do gustu wszystkim ,po prostu nie da się dogodzić każdemu.Osobiście spodobała mi się fabuła ,w zasadzie o gatunku ,do którego należy Tamlin słyszałam już w "Szklanym tronie" ,więc mniej więcej wiedziałam o co chodzi.Po mimo ,że Feyra wykazywała się czasem kompletnym brakiem mózgu (biorę pod uwagę sytuacje ,w których na siłe pchała się w tak zwaną paszcze lwa) jest to jednak bohaterka ,która chcę być silna,walczy o miłość no i za to ją cenie.Pozytywną postacią okazał się Rhysand ,który od początku przypadł mi do gustu.Wydaje mi się ,że jest to dobra książka ,jak na pierwszy tom.W zasadzie to po zakończeniu jej mam ochotę ,jak najszybciej sięgać po kolejny tom ,bo czuję ,że czeka tam na mnie jeszcze więcej akcji.Muszę też zaznaczyć ,że przez książke niesamowicie się płynie.Wciągneło mnie i to totalnie ,dwa dni i 524 strony - to chyba dobrze ,jak na osobę ,która czyta w drodze do szkoły i spowrotem + jak ma jakiś nadmiar czasu (co rzadko się zdarza) Autorka wprowadza magiczny klimat ,który odczuwałam przez całą historię.
Podsumowując ,książka nie jest idealna ,ale warta przeczytania.Przyjemna i szybka w czytaniu ,fajna historia ,która rozwinęła się na przestrzeni książki.Są błędy ,ale nie odciągnęły mnie od przeczytania do końca.Polecam jeśli jesteście ciekawi jej i nie czytaliście.Jak zawsze zachęcam do dyskusji w komentarzach ,śmiało możecie się wypowiadać ,chętnie poczytam.Pozdrawiam cieplutko.





Komentarze
Prześlij komentarz